Wymyślił Julien Smith, wspomniał Paweł Lipiec, trochę zawrzało na blipie.
Wyzwanie można podjąć, albo można całą akcję zbojkotować. Można się oburzać, że nakłania do czytania “po łebkach”, a można sobie wyznaczyć cel i spróbować do niego dążyć. Jeśli się nie uda, nikomu się przecież krzywda nie stanie, a spróbować można. Szczególnie, że dla niektórych osób, taka akcja może być swego rodzaju siłą napędową, która wcale nie będzie odbierała przyjemności, czerpanej z czytania.
Lubię okrągłe liczby, a skoro rok mamy taki okrągły to i liczbę książek do przeczytania zaokrągliłam do 50 sztuk. Jeszcze tylko sobie zrobię listę pozycji, które zamierzam w tym roku przeczytać i do dzieła. Kilka zaległych lektur, leży na półce, więc może najwyższa pora się za nie zabrać.
RSS Feed
Blip










