Różności

Potrzebne nam są kciuki, najlepiej dużo kciuków. Może się okazać, że wrzesień będzie miesiącem pełnym wrażeń. Liczę, że będą to wyłącznie pozytywne wrażenia, ale po przejściach z zeszłego roku, nie będę się cieszyła przedwcześnie. Przywiozłam moje dziewczynki z krycia, na którym były u bardzo przystojnych kawalerów. Znaczy to, że w pierwszej połowie września, powinniśmy powitać na świecie kolejne maluchy.

W pracy cudnie. Atmosfera jest fantastyczna i gdybym mogła, chętnie bym tam została. Upały, które doskwierały nam przez ostatni miesiąc, chwilowo odpuściły. Od wczoraj temperatura nie przekracza 20*C i pada deszcz, co powoduje, że wychodzenie z domu to czysta przyjemność. Wolę być mokra od deszczu, niż od słońca.

Odżyłam bardzo. Mam dużo więcej energii, większą ochotę na spotkania i wyjścia oraz dużo częściej się uśmiecham. Wyraźnie sprzyja mi przebywanie wśród ludzi, choć niektórych mam czasami ochotę udusić, albo przynajmniej mocno kopnąć w tyłek. Najczęściej spowodowane jest to brakiem kultury, który tak cholernie mnie w ludziach drażni.

Ogólnie, jest na plus i oby ten stan utrzymał się jak najdłużej.

,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz