Kartki na różne okazje

Jako, że często wysyłam kartki do rodziny lub znajomych, często zdarzało się, że biegłam do sklepu po pojedynczą sztukę. Po Babci, został mi ogromny zbiór kartek świątecznych, prawdopodobnie jest to zapas przynajmniej na dwa lata. Korzyści z tego płynące, nie są może wielkie i dla większości osób mało istotne, ale ja doceniam fakt posiadania odpowiedniego „zaplecza”. Czytaj dalej...

Read more

Prima Wanilia

Dawniej piłam kawę rozpuszczalną z mlekiem, mocną i DUŻO. Odstawiłam picie kawy, gdyż szkodziło mi mleko, a czarna mi nie smakowała. Dopóki nie sięgnęłam po naturalną, świeżo mieloną i parzoną w kafetierze. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że taka kawa ma zupełnie inny smak i aromat! Nadal jednak ograniczam picie kawy, do dwóch filiżanek dziennie. Czytaj dalej...

Read more

Opóźnienia

W związku z tym, że mi się nieco opóźnia start „internetowego projektu”, o którym wspomniałam pod koniec roku (albo i nie?), zawalam bloga treściami dużo mniej osobistymi, gdyż mi się o tej, bardzo prywatnej sferze życia, chwilowo pisać nie chce. Czytaj dalej...

Read more

O R. raz jeszcze

Gdy w listopadzie pisałam „o R. słów kilka”, byłam niemal pewna, że jest to nasze ostatnie spotkanie. Czekałam na Jego wyjazd jak na zbawienie, a kiedy już pojechał, dałabym sobie rękę obciąć, że już nigdy więcej się do mnie nie odezwie. Ale to byłoby zbyt piękne. Czytaj dalej...

Read more

Złamane serca

Ludzie zbyt często łamią mi serce. No dobra, czasem pisząc o tym, że ktoś złamał mi serce, specjalnie wyolbrzymiam zaistniały fakt, żeby podkreślić, jak bardzo boli mnie strata. W każdym razie, mocniejsze bicie serca, poczułam w tym roku dwa razy. Po czym uznałam, że o dwa za dużo i po raz kolejny, obiecałam sobie, że już nigdy więcej. Czytaj dalej...

Read more

Za co lubię swoją pracę?

Co roku w sezonie, gdy mamy najwięcej pracy i jestem najbardziej zmęczona, pojawia się kryzys. Zwykle trwa on nie dłużej niż kilka dni i najczęściej mija mi po wolnym dniu. Był jednak moment, kiedy miałam tak serdecznie dość mojego kolegi, że zaczęłam zastanawiać się, czy nie powinnam zmienić pracy. Kiedy wspomniałam o tym szefowi, a On w ogóle nie chciał o tym słyszeć, musiałam zrobić rachunek sumienia. Czytaj dalej...

Read more

Jak to? Telewizji nie oglądasz?

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze posiadałam w domu telewizor, którego w ogóle nie włączałam, stwierdziłam, że jest to sprzęt absolutnie zbędny. Przynajmniej w moim przypadku. Dlatego aktualnie, od trzech lat nie posiadam w domu odbiornika. Odwiedzający mnie ludzie, często zwracają uwagę na jego brak i nie mogą wprost uwierzyć, że można bez tego żyć. Nie potrafią zrozumieć, kiedy tłumaczę, że nie ma w telewizji niczego, czego nie mogłabym znaleźć w internecie. Tyle tylko, że internet jest o niebo lepszy, gdyż mogę sobie wybierać „content” i nie muszę się obawiać, że „skacząc po kanałach” trafię na coś, co wolałabym „odsłyszeć” lub „odwidzieć”. A jest tego niestety bardzo dużo. Czytaj dalej...

Read more

Jadłospis

Stopniowo wdrażany przeze mnie system organizacyjny, obejmuje również kwestię odżywiania. W swoim organizerze, umieściłam bowiem arkusze z jadłospisem, który ustalam z góry na cały tydzień. Niby drobiazg, ale bardzo ułatwił mi życie. W końcu przestałam błąkać się po sklepie spożywczym z obłędem w oczach, bo jedyne o czym w danym momencie pamiętam to fakt, że: JESTEM CHOLERNIE GŁODNA, a w domu mam pustą lodówkę. Te czasy minęły bezpowrotnie. Czytaj dalej...

Read more