Piątkowy wypadek

Piątek, godzina 20:00. Po wyjściu gości, postanawiam wybrać się do sklepu po coś na śniadanie. Zakładam buty, kurtkę, przez moment waham się czy brać telefon, ale ostatecznie zabieram tylko portfel i klucze. Myśl, która przez moment przemknęła mi przez głowę, gdy wychodziłam z domu, była tak głupia, że nigdy nie powinna się pojawić – „nie biorę telefonu bo jeszcze się przewrócę”. Gdybym tylko wiedziała, że chwilę później się ziści, pomyślałabym o czymś wyjątkowo przyjemnym z nadzieją, że może się wydarzy. Ale nic z tych rzeczy. Czytaj dalej...

Read more

SMS Backup + Restore

Zmiana telefonu, w moim przypadku, najczęściej wiąże się z problemami, które dotyczą importu kontaktów oraz wiadomości. Część zapisana na karcie SIM. Część na telefonie. Nie panuję nad tym, choć wielokrotnie sobie obiecywałam, że w końcu to jakoś ogarnę. Przeszukałam cały sklep Play, aż w końcu natknęłam się na bardzo prostą i niezwykle przydatną aplikację: SMS Backup+Restore. Czytaj dalej...

Read more

Jack Strong i 300: Początek Imperium

„Jack Strong” – przyznaję, że wybrałam się na film głównie ze względu na Marcina Dorocińskiego, którego bardzo lubię oglądać na ekranie. Nie zawiodłam się. Chociaż na temat głównego bohatera, nie mam tak jednoznacznego zdania jak niektórzy i nie potrafię Go zaszufladkować pod hasłem „zdrajca” czy „bohater”, Marcin Dorociński doskonale się wcielił w Jego rolę i stanął na wysokości zadania. Chciałam, żeby ktoś mi opowiedział tę historię, tak od początku do końca, a Pasikowski zrobił to doskonale i nawet, jeśli było tam więcej fikcji niż faktów, dobrze mi się to oglądało i „kupiłam to”. Chcę oglądać takie filmy. Szczególnie tak dobre i z tak dobrą obsadą. Nie nudziłam się w kinie bo wciągnęła mnie opowieść, która teoretycznie mogła mnie w ogóle nie zainteresować. Przygnębiła mnie, pokazana w filmie śmierć synów Kuklińskiego. Autentycznie było mi ich żal. Oraz samobójstwo Rakowieckiego, też mną w kinie zatrzęsło, aż zacisnęłam powieki i bałam się spojrzeć na ekran. Jakaś się wrażliwa zrobiłam. Czytaj dalej...

Read more

Moja wolna sobota

Sobota była absolutnie cudnym dniem. Chociaż dzień wcześniej trochę „zaszalałam” i poszłam spać około 3, wstałam w doskonałym humorze już o 9. Po śniadaniu, wybrałam się do miasta. Miałam w planie zakup spodni, który w piątek mi się nie udał. Czytaj dalej...

Read more

Karciana wymiana

Spojrzałam w kalendarz, Wielkanoc za miesiąc, więc czas zacząć przygotowania. Standardowo, na dobry początek, sporządziłam listę osób, do których zamierzam wysłać kartki świąteczne. Zdążyłam już pięknie zaadresować koperty i wypełnić życzeniami kilka pierwszych kartek. Z tej okazji, naszła mnie taka refleksja, związana z tradycją wysyłania życzeń pocztą. Czytaj dalej...

Read more

Kuracja olejem słonecznikowym

Na początku marca, na dobre straciłam głos. Było tak źle, że nawet wybrałam się do lekarza. Tam oczywiście usłyszałam, że to dziwne, iż gardło mnie tak boli, skoro nic specjalnego w nim nie widać. Miałam ochotę pogryźć tę kobietę i przez moment zastanawiałam się, czy tego tekstu przypadkiem nie uczą na studiach. Poczułam się jak idiotka, gdy zasugerowano mi, że udaję, chociaż nie miałam w tym żadnego interesu bo nawet zwolnienia nie chciałam. Czytaj dalej...

Read more

365 inspirujących słów

Zupełnie przypadkiem, trafiłam wczoraj na listę 365 inspirujących słów. Niestety, źle zinterpretowałam nagłówek, więc najpierw bardzo się ucieszyłam, a później, gdy porządnie się przyjrzałam swojemu znalezisku, nieco się rozczarowałam. Ale jak to mówią, nie ma tego złego! Czytaj dalej...

Read more