Moja wolna sobota

Sobota była absolutnie cudnym dniem. Chociaż dzień wcześniej trochę „zaszalałam” i poszłam spać około 3, wstałam w doskonałym humorze już o 9. Po śniadaniu, wybrałam się do miasta. Miałam w planie zakup spodni, który w piątek mi się nie udał. Czytaj dalej...

Read more