Zmiana planów

Noworoczne postanowienia, o których pisałam w styczniu i które tak bardzo pragnęłam zrealizować zeszły na nieco dalszy plan. To miał być rok, którego hasłem przewodnim było słowo: szczęście. Los postanowił spłatać mi figla i sprawił mi prezent, którego posiadanie przekreśla część moich planów. Czytaj dalej...

Read more

ToDo na 2015 rok

Sylwester. Odliczanie do północy. Euforia i radość? Tylko z czego? Z tego, że jesteśmy o rok starsi? Że zmarnowaliśmy kolejnych 12 miesięcy? Czy może z tego, że dane nam było dożyć do nowego? Trzymajmy się tej drugiej wersji, jest przecież taka pozytywna! Czytaj dalej...

Read more

Jak poszła mi realizacja planów na 2014 rok?

Jak poszło mi realizowanie planów z listy ToDo na 2014 rok? W zasadzie to średnio. Przez pierwsze pół roku, bardzo dbałam o to, żeby odżywiać się zdrowo i dietetycznie, czego skutkiem była utrata wagi o 16 kg. Później sobie odpuściłam na własne nieszczęście i kondycja też mocno mi spadła. Nadal daję radę wejść na swoje 5 piętro bez zatrzymywania się, ale mam minimalną zadyszkę, co doprowadza mnie do szału. Może w tym roku, uda się z tym coś zrobić. Czytaj dalej...

Read more

Karciana wymiana

Spojrzałam w kalendarz, Wielkanoc za miesiąc, więc czas zacząć przygotowania. Standardowo, na dobry początek, sporządziłam listę osób, do których zamierzam wysłać kartki świąteczne. Zdążyłam już pięknie zaadresować koperty i wypełnić życzeniami kilka pierwszych kartek. Z tej okazji, naszła mnie taka refleksja, związana z tradycją wysyłania życzeń pocztą. Czytaj dalej...

Read more

W poszukiwaniu zegarka

Dawno, dawno temu, kiedy poszukiwałam zegarka na rękę, zasady były dwie: musiał być duży oraz mieć czarny cyferblat. Wskazane było, żeby miał metalową bransoletę, ale nie była to konieczność. Kiedy kilka lat temu, mój ukochany Swatch Creature of the Night (mocno odstający od ideału) umarł śmiercią tragiczną, nie chciałam żadnego innego. Po co mi zegarek, skoro mam komórkę? Teraz bardzo by mi się przydał. Po pierwsze dlatego, że rzadziej niż kiedykolwiek noszę bransoletki i biżuterię, a zegarek mógłby być cudnym dodatkiem do stroju. Po drugie dlatego, że staram się ograniczyć korzystanie z telefonu do niezbędnego minimum. Czytaj dalej...

Read more

Zaprogramowałam mózg

Podsuwają mi pod nos ciastka. Stawiają przede mną talerze pełne słodyczy, na które dawniej bym się rzuciła bez zastanowienia. Kuszą mnie rozmaitymi przysmakami, jakby to była najlepsza rzecz pod słońcem i jakbym nigdy nie jadła niczego równie dobrego. Bez cienia irytacji w głosie, konsekwentnie i wyraźnie mówię NIE, DZIĘKUJĘ. Czytaj dalej...

Read more

Babski dzień

Zastanawiałam się wczoraj wieczorem, skąd w sklepach tyle kwiatów i czekoladowych bombonierek, ale dopiero widok kipiącej goździkami kwiaciarni rozjaśnił mi umysł, no tak, Dzień Kobiet. Zupełnie o tym zapomniałam, ale, żeby nie było, że coś mnie z tego tytułu ominęło, to się pochwalę, że się w piątek rozpieszczałam i byłam dla siebie bardzo dobra. Czytaj dalej...

Read more

Olejek do kąpieli i masażu

Stara Mydlarnia posiada w swojej ofercie sporo kosmetyków, które darzę wielką sympatią i bez których nie wyobrażam sobie swojej łazienki. Nigdy nie używałam olejków do kąpieli (nie licząc kilku kropli zapachowych, które dodawałam dla przyjemności), więc kiedy otrzymałam w prezencie malinowy olejek do masażu i kąpieli, jeszcze tego samego dnia, postanowiłam go przetestować. Czytaj dalej...

Read more