Sałatka z zupek chińskich
Próbowałam pysznej sałatki, gdy ktoś znajomy powiedział, że zrobiona jest z chińskich zupek. Zamarłam. Przyznam, że smakowała tak fantastycznie, że w życiu bym nie wpadła, że może być zrobiona z czegoś takiego. Przepis banalnie prosty, a sałatka naprawdę niezła.
Składniki
- 2 zupki chińskie (1 łagodna, 1 ostra)
- 2 podwójne z piersi kurczaka (lekka przesada, trochę kurczaka odłożyłam)
- kapusta pekińska
- 1 puszka groszku
- 1 puszka kukurydzy
- 1 słoik papryki konserwowej
- 3 jajka
- majonez
- sól, pieprz, inne przyprawy wg uznania
Zupki chińskie zrobić wg przepisu na opakowaniu. Mówią, że powinno się zalać mniejszą ilością wody, ale makaron wciąga w zasadzie każdą ilość, więc ja “zaparzyłam” je normalnie.
Kurczaka pokroić w kostkę i usmażyć na oleju. Pod koniec smażenia można dodać przyprawy wg uznania.
Kapustę pekińską poszatkować, paprykę i ugotowane na twardo jajka pokroić w kostkę. Dodać groszek i kukurydzę (oczywiście po odcedzeniu zalewy).
Całość wymieszać z przestudzonym kurczakiem i zupkami chińskimi. Dodać tyle majonezu, ile będzie konieczne - tak jak do tradycyjnej sałatki jarzynowej, trochę na wyczucie. Całość dowolnie doprawić.
Sałatki wychodzi ogromna ilość… :-)
Jak podawać herbatę
Dostałam kilka maili z pytaniem o to, w jaki sposób należy podawać herbatę. Jestem w tej kwestii kiepskim doradcą, gdyż najczęściej goszczę u siebie ludzi, z których łączy mnie w miarę zażyła relacja. W podawaniu herbaty, dużą rolę odgrywa tak naprawdę jej rodzaj oraz upodobania nasze i naszych gości.
Problem w zasadzie błahy, a jednak sama wielokrotnie zastanawiałam się, jak komu podać herbatę.
- Parzymy herbatę w kubku/filiżance i stawiamy na stole spodeczek na zużyte torebeczki po herbacie.
- Do kubka/filiżanki wlewamy gorącą wodę, a torebeczkę z herbatą układamy na spodeczku lub stawiamy na stole koszyczek z różnymi rodzajami herbat.
- Parzymy zwykłą herbatę w dzbanku, jeśli większość właśnie taką pije, a chętnym parzymy inny rodzaj herbaty.
Ideałem - moim zdaniem - jest gorąca woda w dzbanku, który ustawiamy na podgrzewaczu (aby ciągle nie biegać po ciepłą wodę). Na stole stawiamy: różne rodzaje herbat w koszyczku lub eleganckim pojemniczku, cukier, pokrojoną w plasterki cytrynę, konfitury i kruche ciasteczka. Włączamy przyjemną muzykę i delektujemy się rozmową :-)
Eksperymentalne wypieki
W sobotę piekłam pierniczki. Wyszły rewelacyjne, do tego stopnia, że po upieczeniu pierwszej partii, wzięłam się za kolejną. Wszyscy się nimi zajadają, a ja wciąż nie wierzę, że tak świetnie wyszły - zwłaszcza, że był to mój debiut w tej kategorii.
Dziś w związku ze zbliżającą się rocznicą ślubu, przygotowałam samodzielnie, pierwszy w życiu tort. Jest to torcik rocznicowy, czekoladowo - waniliowy. Nie wygląda być może jak te, które można kupić w cukierni, ale w końcu nie jestem ani cukiernikiem, ani mistrzynią sztuki kulinarnej, a jedynie osobą, która eksperymenty w kuchni zaczyna od wypieków.
Jutro się dowiem, czy jest jadalny. Jeśli wszyscy przeżyją, być może jeszcze kiedyś go zrobię :)