Urodzinowy prezent
Sprawiłam sobie zgodnie z planem, urodzinowy prezent. Rower jednak zamieniłam na coś innego, ale jestem bardzo zadowolona. Sprzęt dotarł dzisiaj, więc transakcja była ekspresowa. Nieco wolniej szło składanie sprzętu, do którego zaprosiłam tatę i brata. Oboje przetestowali urządzenie przede mną.
Piętnaście minut na najwyższych (o matko jedyna) obrotach to był wyczyn, jak na pierwszy raz. Myślałam, że wyzionę ducha i nie jestem pewna, czy jutro będę się mogła zwlec z łóżka bo dawno tak się nie wymęczyłam. Nawet pilates wymaga ode mnie czasami mniej wysiłku, albo może angażuje inne mięśnie…
Jedno jest pewne. Sprzęt jest porządny, estetycznie wykonany i w 100% spełnia swoją funkcję. Oby mi wytrwałości nie zabrakło..
Skakanki i inne przyjemności
Mąż wyjeżdża, więc trzeba sobie ten okres samotności dobrze zorganizować. Żeby nie popaść w totalną depresję, sięgam po sprawdzone sposoby - piłki, skakanki i pilates. W prezencie urodzinowym postanowiłam kupić sobie rower, więc może na początek będzie stacjonarny. Na wypadek, gdybym jednak nie miała ochoty wychodzić z domu. Przyda się, szczególnie w chłodniejsze dni i jesienią.
Miałam jeszcze kilka pomysłów, ale zdaje się, że wszystkie gdzieś prysnęły w momencie opuszczenia mieszkania przez Męża. Przez najbliższe dwa dni, będę pewnie rozbita i nie do życia, ale za to na smacznej diecie..
Streetstepper
Na rowerze jeździć potrafi chyba każdy z nas. Nie od dziś wiadomo, że jazda na rowerze to doskonały trening dla naszego serca i świetny sposób na spędzanie wolnego czasu z przyjaciółmi bądź rodziną.
O stepperze przynajmniej część z nas słyszała, a już na pewno wszyscy odwiedzający kluby fitness widzieli lub mieli okazję z niego skorzystać. Kto korzystał ze steppera zdaje sobie sprawę z tego, że świetnie sprawdza się on we wzmacnianiu dolnych partii ciała. Większości jednak stepper kojarzy się z ćwiczeniami na siłowni bądź w zaciszu domu.
Urządzenie, które łączy w sobie cechy steppera i roweru, przedstawione zostało w konkursie, w którym nagradzane są najbardziej innowacyjne produkty z branży sportowej. Jurorzy BrandNew Awards na targach ISPO Winter 2007 docenili nowatorstwo pomysłu i możliwości streetsteppera w życiu codziennym.
Urządzenie nie tylko pozwala ćwiczyć te partie mięśni, które nie pracują w czasie joggingu czy jazdy na rowerze, ale dodatkowo pełni funkcję środka transportu, którym z powodzeniem możemy się przemieszczać po mieście. Urozmaicenie treningu z pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom sportu.
Stretstepper na pierwszy rzut oka wygląda jak rower, ale zamiast pedałów posiada stopnie (jak w stepperze) oraz nie posiada siodełka. Trenując mięśnie nóg na stepperze, można się więc dodatkowo przemieszczać, nawet z prędkością 30 km na godzinę.
Jest to nowość na rynku, również polskim, dlatego w chwili obecnej cena Streetsteppera kształtuje się w granicach 10 tys PLN. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wraz ze wzrostem popularności tego urządzenia, cena nieco spadnie i streetstepper będzie w zasięgu naszego portfela.
Strasznie mi się ta opcja spodobała. Szkoda tylko, że jest w chwili obecnej tak kosztowna… :(