Podsumowanie 2008 roku

Ludzie
Rok 2008 upłynął nam pod znakiem wystaw. W związku z tym poznałam wiele osób, nawiązałam kilka przyjaźni i fajnych znajomości. Odświeżyłam również kontakty z osobami, które kiedyś miały w moim życiu swoje miejsce. Cieszy mnie, że był to rok pełen zaskakujących spotkań i bardzo długich rozmów, na różne tematy.

Edukacja
W maju udało mi się obronić pracę magisterską na temat blogów internetowych, którą tworzyłam w bólach. Komisja była cudowna, obrona banalnie prosta, a ocena bardzo dobra. Już przeszło pół roku mam przed nazwiskiem trzy dodatkowe litery. Niestety z przykrością informuję, że dzięki temu szumnemu mgr moje życie wcale się nie zmieniło. No, może ciut głośniej krzyczę ;-)

Praca
Od września nie pracuję w biurze. Porzuciłam również pracę w portalu internetowym i całkowicie poświęciłam się własnym pasjom. Jestem na utrzymaniu mojego Męża, który przecież ciągle powtarza, że kobiety są od wydawania pieniędzy, a mężczyźni od ich zarabiania. Słucham się więc, choć momentami umieram z nudów. Krystalizują mi się pewne plany i kto wie, co przyniosą najbliższe miesiące…

Film
Filmów obejrzałam sporo, również tych animowanych. W pamięci utkwił mi jednak polski Rezerwat oraz uroczy Wall-E. Bardzo do gustu przypadła mi musicalowa produkcja Mamma Mia - lekka, sympatyczna i przesycona odświeżonymi kawałkami Abby. Pierce Brosnan w nowym wcieleniu, jest całkiem całkiem.

Muzyka
Rok minął przy dźwiękach Vanessy Mae. Najczęściej słuchanym utworem była prawdopodobnie Contradanza oraz kawałek Killa Cherish, którym zaraził mnie mój brat.

Literatura
Absolutnym hitem tegorocznym była książka Williama Whartona - Spóźnieni kochankowie. Żałuję, że trafiła w moje ręce tak późno, ale lepiej późno niż wcale. Bardzo się cieszę, że w końcu ją przeczytałam. Drugim tytułem godnym uwagi, jest fantastyczny koci kryminał Akif Pirincci - Pojedynek, jest to pierwsza książka tego autora, jaką miałam okazję przeczytać, ale z pewnością nie ostatnia.

Co ze mną?
W moim życiu pojawił się kolejny, trzeci już kot - tym razem dla równowagi, płci męskiej. Drakula podbija serca rodziny i znajomych oraz każdego, kto stanie na Jego drodze. Bezstresowy pieszczoch, dzięki któremu mogłam poczuć smak maleńkich wystawowych sukcesów. Absolutny miziak, tak bardzo inny od naszych dziewczynek.

Nie obcięłam włosów, chyba przytyłam, ale pogodziłam się ze swoim wyglądem na tyle, by móc się cieszyć życiem. Spędziłam kolejny rok u boku mojego Męża i już nie mam problemów z nowym nazwiskiem. Zjeździłam Polskę wzdłuż i wszerz, podróżowałam pociągiem stojąc w korytarzu i w końcu kupiłam sobie upragnionego laptopa.

Blog
Był, jest i będzie. Zmienia się, ale wciąż jest moim ulubionym miejscem w sieci. W tym roku dodałam 117 wpisów w 25 kategoriach. Mam wrażenie, że pisałam rzadziej niż zwykle, ale obiecuję poprawę.

Wszystkim, którzy wytrwale czytają - dziękuję i życzę cudownego 2009 roku.

02.01.2009, 19:03:43

Druga rocznica Ślubu

I specjalna dedykacja: Happy Anniversary

30.12.2008, 11:43:07

Wesołych Świąt

22.12.2008, 10:59:55