Archive | Dom i Wnętrze RSS feed for this section

Nowe „M” i takie tam

Częstotliwość pisania na blogu, nijak się ma do moich obietnic, które składałam sobie na początku roku. Niestety, jak w piosence czas pędzi nieubłaganie i nic nie mogę na to poradzić, a często zdarzają się dni, kiedy chciałabym, by doba trwała dłużej.

Jak pisałam w poprzedniej notce, pogodziłam się z jagodowym kolorem ścian w pokoju i wściekłą zielenią (to chyba limonka) w łazience. Z przyjemnością kupuję kolejne przedmioty, które nawiązują do obu barw i próbuję na całej powierzchni mieszkania wprowadzić jakąś spójność.

W dalszym ciągu nie dorobiłam się hokerów barowych, choć już je upatrzyłam. Nadal nie mam stołu, przy którym mogłabym zjeść normalne śniadanie. Choć muszę przyznać, że siedzenie na podłodze w czasie wspólnego posiłku, podczas którego za stół robi nam średniowieczny stolik od telewizora, ma swój klimat. Jest to na swój sposób magiczne i niepowtarzalne doznanie ;-)

Koty również zaakceptowały nową miejscówkę i wygląda na to, że znowu zapanowała wśród nich sielankowa atmosfera. Powoli oswajam się z myślą o tym, że Drakula już nigdy nie zostanie ojcem i chociaż była to bardzo trudna decyzja, okraszona łzami i wewnętrzną wojną – wiem, że dobrze zrobiłam. Co będzie dalej, czas pokaże…

2 Comments

Urządzam się.

Urządzam się w żółwim tempie. Mam już łóżko oraz internet czyli generalnie mogę już mieszkać. Kołdra, o której zupełnie zapomniałam (chociaż kupiłam na nią pościel) również już jest, a kurier dostarczył komodę. Mam nadzieję, że jutro spędzę w mieszkaniu pierwszą noc. Wszystko byłoby inaczej, gdyby nie to, że codziennie kończę pracę późnym wieczorem i później na nic już nie mam siły.

Nie mogę doczekać się weekendu. Chcę, żeby Paweł przez jakiś czas był obok. Tak po prostu…

0 Comments

Udomowieni? Ależ…

Trzeba stworzyć dom,
Żeby mieć do czego wracać.
Upchać miłość tam w każdy kąt.
Więc marzenia miej, bo to nie jest ciężka praca.
I kochaj, i kochaj. Zbudujesz dom.

Wybuduje dym z komina,
i rupieci pełen strych.
W kącie my, nad lampką wina
Koty trzy, koty trzy.
Gdzieś, za szafą, zadomowi się, nam świerszcz.
Jak ćmy wpadną przyjaciele,
Tylko wierz, mocno wierz, mocno wierz.

(…)

Zakopower – „Udomowieni” na YouTube.

0 Comments

Konkretna decyzja

Stwierdziłam wczoraj, a raczej zdecydowałam, że. Jeśli nie mogę mieć własnego DOMu już teraz, to sobie poczekam, aż nadejdzie TEN dzień. W tym czasie, tak się przygotuję i wyszkolę, że mnie żadna ekipa budowlana nie zagnie i w konia nie zrobi. Mało tego, oznajmiam wszem i wobec, że większość prac wykonam osobiście i własnoręcznie, żeby było tak, jak ja chcę, a nie tak, jak widzą to jacyś robotnicy.

Mam już bardzo klarowną wizję poszczególnych wnętrz. Mam w głowie plan doskonały i mocno wierzę, że w końcu uda mi się go zrealizować, krok po kroku.

0 Comments

Pościel

Odkąd koty dostały eksmisję z sypialni, nareszcie możemy się cieszyć spokojnym snem. Przez jakiś czas oczywiście brakowało mi ich mruczenia przed snem, ale teraz nareszcie się wysypiamy. Taki stan rzeczy ma swoje plusy. Kocia sierść nie fruwa przy próbie zmiany pozycji, włosy nie wchodzą do buzi i nikt po nas nie biega. Oprócz tego, mogę kupić ładną pościel, bez żalu, że za kilka dni nie będzie na niej widać wzoru bo powbija się w nią kocia sierść.

Dziś zrobiłam zakup, na jaki od dawna miałam ochotę. Kupiłam komplet pościeli w kwiatki. Pościel, która kojarzy mi się z nocami spędzonymi na wsi. Taki swojski klimat, trochę klasyki w tej naszej nowoczesnej sypialni. Z niecierpliwością czekam na kuriera, który lada moment dostarczy mi przesyłkę.

0 Comments