Odkąd koty dostały eksmisję z sypialni, nareszcie możemy się cieszyć spokojnym snem. Przez jakiś czas oczywiście brakowało mi ich mruczenia przed snem, ale teraz nareszcie się wysypiamy. Taki stan rzeczy ma swoje plusy. Kocia sierść nie fruwa przy próbie zmiany pozycji, włosy nie wchodzą do buzi i nikt po nas nie biega. Oprócz tego, mogę kupić ładną pościel, bez żalu, że za kilka dni nie będzie na niej widać wzoru bo powbija się w nią kocia sierść.
Dziś zrobiłam zakup, na jaki od dawna miałam ochotę. Kupiłam komplet pościeli w kwiatki. Pościel, która kojarzy mi się z nocami spędzonymi na wsi. Taki swojski klimat, trochę klasyki w tej naszej nowoczesnej sypialni. Z niecierpliwością czekam na kuriera, który lada moment dostarczy mi przesyłkę.



