Kuracja olejem słonecznikowym

Na początku marca, na dobre straciłam głos. Było tak źle, że nawet wybrałam się do lekarza. Tam oczywiście usłyszałam, że to dziwne, iż gardło mnie tak boli, skoro nic specjalnego w nim nie widać. Miałam ochotę pogryźć tę kobietę i przez moment zastanawiałam się, czy tego tekstu przypadkiem nie uczą na studiach. Poczułam się jak idiotka, gdy zasugerowano mi, że udaję, chociaż nie miałam w tym żadnego interesu bo nawet zwolnienia nie chciałam.

Przez prawie tydzień leżałam w łóżku i faszerowałam się przepisanymi antybiotykami. Po dwóch dniach, pojawił się katar, który skończył się dopiero dwa dni temu, by powrócić dzisiaj w wielkim stylu. Jest źle. Znowu nie mogę spać i cierpię z powodu suszy w jamie ustnej, gdyż nie mogę oddychać przez nos. W dodatku, chyba nikt by nie chciał, żeby obsługiwała go zasmarkana barmanka.

Szef z Szefową, którzy pobłażliwie patrzą w kierunku medycyny naturalnej, kupili mi bardzo dobry olej słonecznikowy z pierwszego tłoczenia i powiedzieli, że codziennie rano, mam płukać nim jamę ustną przez 20 – 30 minut. Podobno w ten sposób, moja Szefowa wyleczyła sobie zatoki i wierzę Jej, bo wiem, jak się długo z nimi męczyła, a od dłuższego czasu jest spokój. Nie wierzyłam, że to może działać. Bo niby jak? I trafiłam w sieci na poniższy fragment:

Można stosować w leczeniu zapalenia żył, chronicznej anemii, paraliżu, egzemy, obrzęków, chorób żołądka, jelit, serca, układu krwionośnego, nowotworów, chorób stawów i wielu innych, mniej poważnych, lecz dokuczliwych niedomagań. Chyba Państwo zauważyli, że małe dziecko ssie palec. Jest to instynkt samozachowawczy dany dziecku przez naturę. W trakcie ssania palca powstaje w jamie ustnej nadmiar śliny, która ma między innymi działanie bakteriobójcze.

Prawdopodobnie medycyna ludowa zastosowała podobny sposób, który polega na ssaniu oleju roślinnego. W ciągu 30 minut jamę ustną „omywa” 3 1/2 – 4 litra krwi. Olej roślinny dobrze absorbuje (wchłania) substancje. W przypadku opisanej poniżej kuracji, olej absorbuje substancje toksyczne, znajdujące się w organizmie. Metoda jest prosta, bezbolesna i absolutnie nieszkodliwa. Z powodzeniem stosowało ją nie jedno pokolenie syberyjskich znachorów. Istotą metody jest następujące działanie: Rano na czczo lub wieczorem przed snem (po upływie 3—4 godzin od ostatniego posiłku) należy wziąć do ust nie więcej niż l stołową łyżkę oleju słonecznikowego lub arachidowego i ssać jak cukierka, trzymając w przedniej części ust. Ssać należy lekko, bez wysiłku przez 25-30 minut. Olej z początku trochę zgęstnieje, potem stanie się płynny i biały. Należy go wypluć, w żadnym wypadku nie łykać! — zawiera substancje, wywołujące wiele chorób. Metodę tą można stosować dowolnie długo, dopóki nie odczujecie rześkości, energii, nie powróci zdrowy sen i dobra pamięć. Ostre stany chorobowe mijają szybko — w ciągu 2-3 tygodni, chroniczne — w ciągu kilku miesięcy — do roku. Należy mieć na uwadze, że przy chorobach chronicznych (reumatyzm, artretyzm, zapalenie żył) w pierwszym tygodniu mogą wystąpić lekkie niedomagania, słabość itp. Zjawiska te występują przy osłabieniu ognisk choroby. Jest to normalne i należy to przetrzymać. Widocznym objawem pomyślnego przebiegu leczenia są: energia w ciele po przebudzeniu, lepszy apetyt, rześkość. Kwestię, jak długo należy stosować ssanie oleju, każdy powinien rozstrzygnąć sam, biorąc pod uwagę stan własnego zdrowia. Ludzie zdrowi i dzieci mogą również stosować tę metodę w celach profilaktycznych przez 2 tygodnie. Pozwoli to nie tylko zabezpieczyć się przed wyżej wymienionymi chorobami, ale także pozbyć się toksycznych metali ciężkich, które występują w każdym organizmie, nawet zdrowym. Myślę, że nikogo nie trzeba o tym przekonywać, a lepiej zapobiegać chorobie niż ją leczyć. Najlepsze wyniki można osiągnąć, jeśli ta kuracja jest stosowana na codzień w ciągu l do 6 miesięcy.

Za wyjątkiem butelki oleju, nie potrzebuję żadnych magicznych specyfików i nie muszę wydawać fortuny, więc co mi zależy? Każdy dzień zaczynam teraz od ssania oleju. W wolnych chwilach, czytam w sieci komentarze osób, które stosowały bądź stosują kurację. Efekty są zaskakujące i przyznam, że nieco mnie to fascynuje. Jestem bardzo ciekawa, na ile się to sprawdzi w moim przypadku.

Za pierwszym razem, nieźle się umęczyłam, gdyż zupełnie nie wiedziałam, co mam w tym czasie robić. Teraz już nie mam problemu – myję się, przygotowuję śniadanie lub spisuję listę zadań do zrobienia i jakoś leci.

Po miesięcznej kuracji, dam znać czy zaobserwowałam jakieś efekty.

Leave a Reply