Zupa serowa

Zupę serową robiłam dziś drugi raz. Wcześniej jednak była ona bez pulpecików, a tym razem jest z nimi i smakuje jeszcze lepiej. Brat próbował, wciąż żyje, więc nie jest źle. W dodatku bardzo mu smakowała i nie wierzył, że zrobiłam ją osobiście, bez niczyjej pomocy. Czytaj dalej...

Read more

Obraz

Od dawna polowałam na piękny obraz, ale niestety nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedniego. Ten obraz bowiem, był elementem, bez którego wnętrze przedpokoju, wyglądało jak niedokończony obraz. Udało mi się w końcu wyszukać coś, co idealnie wpisuje się w pomarańczowe wnętrze, a jednocześnie doskonale odpowiada moim upodobaniom. Czytaj dalej...

Read more

Pechowy dzień

Wczoraj, pierwszy raz od dawna, miałam problem z dobudzeniem się. Pogoda uległa diametralnej zmianie i odczułam to na własnej skórze. Dzień miałam wyjątkowo pechowy, a zaczęło się zaraz po przebudzeniu. Czytaj dalej...

Read more

Uniwersytecki bałagan

Gdy tylko dowiedziałam się o przyznawaniu stypendium naukowego, od razu złożyłam wniosek – w sumie jako jedna z pierwszych osób. Czekałam bardzo długo, na jakąś informację, aż w końcu się doczekałam informacji o tym, że brakuje jakiegoś śmiesznego zaświadczenia z poprzedniej uczelni, o średniej uzyskanej w poprzednim roku akademickim. Czytaj dalej...

Read more

Małżeński kompromis w kolorze jabłoni

Wczoraj wieczorem, tuż po kąpieli, postanowiłam poszukać w sieci jakiejś półki w kolorze jabłoń ciemna, żeby pasowała do zakupionego niedawno ławo – stołu. Po zaledwie chwili, okazało się, że mebel, który w sklepie podbił moje serce jest jednym z elementów systemu, który w internetowym katalogu wyglądał wyjątkowo paskudnie. Gdybym miała wybrać jakieś meble, ten system odpadłby w przedbiegach. Po raz kolejny okazało się, że zdjęcia nie oddają prawdziwego uroku niektórych rzeczy, choć zdarza się oczywiście, że rzeczywistość dużo brzydsza jest od fotograficznej iluzji. Czytaj dalej...

Read more

Zegarek i nudne wykłady

Ostatni dzień karnawału spędziłam na nieziemsko nudnych wykładach. Na szczęście wieczór, nieco przyjemniej się zapowiadał. Razem ze znajomymi, wybraliśmy się do kina na Świadka Koronnego. Nastrój miałam średni, gdyż dzień wcześniej Mężuś trochę mi podpadł, ale wiedziałam, że gdy tylko Go zobaczę, z miejsca o wszystkim zapomnę. Czytaj dalej...

Read more

Nie lubię rozstań

Jeszcze przed chwilą była wspólna kąpiel przy świecach i martini. Były uśmiechy, rozmowy i miałam się do kogo przytulić. Jeszcze przed chwilą, łóżko było ciepłe, a sypialnia była moim ulubionym miejscem na Ziemi… Czytaj dalej...

Read more

Czerwone róże

W zeszłym roku, mniej więcej w tym samym terminie, po pewnej imprezie, dostałam od J. 21 czerwonych róż. Dziś w środku nocy, również dostałam podobny bukiet – czerwone piękne róże i pyszne lody. To pierwsza taka niespodzianka, którą sprawił mi po ślubie – dlatego koniecznie musiałam to odnotować. Czytaj dalej...

Read more