Migawki

Barcelona!

W listopadzie lecę na osiem dni do Barcelony – zarezerwowałam już lot i nocleg w samym sercu Barcy! Mam teraz motywację, więc intensywniej uczę się hiszpańskiego. Za kilka miesięcy, może mi się przydać! Kupiłam przewodnik Pascala, który pilnie studiuję, robię notatki i rozmawiam z ludźmi o tym, co warto zobaczyć. Szczególnie zależy mi na miejscach, które nie są przepełnione turystami. Czytaj dalej...

Read more

Jack Strong i 300: Początek Imperium

„Jack Strong” – przyznaję, że wybrałam się na film głównie ze względu na Marcina Dorocińskiego, którego bardzo lubię oglądać na ekranie. Nie zawiodłam się. Chociaż na temat głównego bohatera, nie mam tak jednoznacznego zdania jak niektórzy i nie potrafię Go zaszufladkować pod hasłem „zdrajca” czy „bohater”, Marcin Dorociński doskonale się wcielił w Jego rolę i stanął na wysokości zadania. Chciałam, żeby ktoś mi opowiedział tę historię, tak od początku do końca, a Pasikowski zrobił to doskonale i nawet, jeśli było tam więcej fikcji niż faktów, dobrze mi się to oglądało i „kupiłam to”. Chcę oglądać takie filmy. Szczególnie tak dobre i z tak dobrą obsadą. Nie nudziłam się w kinie bo wciągnęła mnie opowieść, która teoretycznie mogła mnie w ogóle nie zainteresować. Przygnębiła mnie, pokazana w filmie śmierć synów Kuklińskiego. Autentycznie było mi ich żal. Oraz samobójstwo Rakowieckiego, też mną w kinie zatrzęsło, aż zacisnęłam powieki i bałam się spojrzeć na ekran. Jakaś się wrażliwa zrobiłam. Czytaj dalej...

Read more

Moja wolna sobota

Sobota była absolutnie cudnym dniem. Chociaż dzień wcześniej trochę „zaszalałam” i poszłam spać około 3, wstałam w doskonałym humorze już o 9. Po śniadaniu, wybrałam się do miasta. Miałam w planie zakup spodni, który w piątek mi się nie udał. Czytaj dalej...

Read more

Plan na wolną sobotę

Często bywa tak, że mam jeden lub dwa dni wolne w miesiącu. Zwykle wykorzystywałam je do tego, by załatwić sprawy, których nie mogę załatwić w ciągu pracującego dnia. Skutek był taki, że po wolnym dniu, byłam jeszcze bardziej zmęczona, a nierzadko również poirytowana, gdy z jakiegoś powodu, nie udało mi się wszystkiego ogarnąć. Czytaj dalej...

Read more

Royal Joker już nie taki royal

Jeszcze na początku zeszłego roku, narzekaliśmy, że nie ma w naszym mieście lokalu do którego można pójść, napić się dobrego drinka i porozmawiać. Chodziło o takie miejsce, w którym z personelem jesteś na Ty, pijasz drinki, których nie ma w karcie i możesz się na wejściu rozpłakać jak dziecko, a zawsze ktoś Cię pocieszy, winem, czekoladą lub rozmową od serca. Czytaj dalej...

Read more

Na chorobę – filmy!

Choroba ma to do siebie, że możesz bez wyrzutów sumienia leżeć całymi dniami w łóżku i nadrabiać zaległości. Korzystając z okazji, postanowiłam obejrzeć kilka filmów i zrobić na liście „do obejrzenia” miejsce dla innych. Wybrałam dwie nowości oraz dwie nieco starsze produkcje. Czytaj dalej...

Read more

Zjedz tę żabę – Brian Tracy

Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku.Konfucjusz

Brian Tracy – „Zjedz tę żabę” to według opisu na okładce, pozycja przeznaczona dla ludzi biznesu. Sięgnęłam po nią, gdyż zaintrygował mnie tytuł, który idealnie pasuje do sytuacji, w której człowiek musi uporać się z nieprzyjemnym zadaniem, a także dlatego, że spodobały mi się zielone żabki z okładki! Czytaj dalej...

Read more