Beata Pawlikowska – Blondynka w Zaginionych Światach

Kolejna książka Beaty Pawlikowskiej, jak zwykle wciągająca i pełna kolorowych fotografii, które pobudzają wyobraźnię i działają na zmysły. Jak zawsze, znalazłam w niej fragmenty, które wynotowałam sobie na boku, gdyż uznałam, że warto.

Aztekowie bardzo dbali o czystość. Po spotkaniu z Hiszpanami z pewnym zdziwieniem opowiadali, że przybysze nie tylko wydają się zarośnięci i brudni, ale w dodatku bardzo brzydko pachną. Władca Azteków kąpał się cztery razy dziennie. Na ulice codziennie rano wychodziło tysiąc robotników, których zadaniem było sprzątanie i utrzymywanie miasta w czystości.

Ja się pytam, czemu tak niewielu ludzi, bierze przykład z Azteków? Już nie mówię o tym, żeby się każdy kąpał cztery razy dziennie, ale te dwa razy to absolutne minimum. Używanie kosmetyków, również jest wskazane.

Oraz dlaczego drogowcy co roku, nawalają? Dlaczego z kontenerów, wciąż kipią śmieci? Dlaczego po różnych zakamarkach miasta, walają się sterty odpadków? Nie wiem co prawda, jak w rzeczywistości wyglądało miasto, w którym Aztekowie tak dbali o czystość, ale wyobrażam sobie, elegancko przystrzyżone trawniczki, duże klomby kolorowych kwiatów i lśniące czystością przestrzenie.

Smak kakao czy czekolady był całkowicie nieznany aż do czasu, gdy konkwistadorzy przywieźli pierwsze ziarna kakaowca do Europy w XVI wieku. Hernan Cortes z zaciekawieniem obserwował dzbany mętnego napoju o lekko błotnistej konsystencji, starannie spienione przez służących, którzy z najwyższym poważaniem stawiali je przed Montezumą.

Dzięki Aztekom za podzielenie się tą wiedzą z Europejczykami! Dzięki za kakao oraz czekoladę, od której jestem uzależniona!

Koka istnieje w Andach od sześciu tysięcy lat. Kokaina została wynaleziona dopiero w 1859 roku w Niemczech. (…) „Ma smak lekko gorzki, wywołuje ślinotok i zostawia w ustach poczucie dziwnego znieczulenia, po którym na języku następuje uczucie chłodu”

To pierwszy opis dotyczący kokainy, sporządzony przez młodego naukowca, który substancję wynalazł. A później się ludzie dziwią, że ja Niemców za całe zło świata winię.

Mam nowy, dalekosiężny plan – Rapa Nui. Po lekturze tej książki, Wyspa Wielkanocna mocno mnie intryguje.

Leave a Reply