Archive | Literatura RSS feed for this section

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy? – Sherry Argov to pozycja, którą w księgarni znalazłam na półce z poradnikami. Zwykle przechodzę obok nich obojętnie, ale moją uwagę zwróciła okładka i słowo „zołzy”. Kupiłam ją, pod wpływem impulsu, ale nie żałuję.

Książka napisana przyjemnym językiem, zabawna i ozdobiona interesującymi cytatami. Po zakończeniu lektury, stwierdziłam, że była mi ona po prostu potrzebna. Zainspirowała mnie, zmotywowała do działania i sprawiła, że na pewne sprawy zaczęłam patrzeć z zupełnie innej perspektywy. Życie według wskazówek z poradników, oczywiście nie ma sensu, ale przecież czytać i inspirować się nimi możemy. Szczególnie, jeśli w danym momencie, brakowało nam bodźca, a książka takowego właśnie dostarczyła.

Z przyjemnością postawię książkę obok innych ulubionych lektur i pewnie czasem, będę do niej wracała.

PS. Mężczyźni pod żadnym pozorem, nie powinni jej czytać ;-)

0 Comments

52 książki? Czemu nie.

Wymyślił Julien Smith, wspomniał Paweł Lipiec, trochę zawrzało na blipie.

Wyzwanie można podjąć, albo można całą akcję zbojkotować. Można się oburzać, że nakłania do czytania „po łebkach”, a można sobie wyznaczyć cel i spróbować do niego dążyć. Jeśli się nie uda, nikomu się przecież krzywda nie stanie, a spróbować można. Szczególnie, że dla niektórych osób, taka akcja może być swego rodzaju siłą napędową, która wcale nie będzie odbierała przyjemności, czerpanej z czytania.

Lubię okrągłe liczby, a skoro rok mamy taki okrągły to i liczbę książek do przeczytania zaokrągliłam do 50 sztuk. Jeszcze tylko sobie zrobię listę pozycji, które zamierzam w tym roku przeczytać i do dzieła. Kilka zaległych lektur, leży na półce, więc może najwyższa pora się za nie zabrać.

0 Comments

Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi

Z książki Pracująca mama – Kathy Peel, która jest świetnym poradnikiem i drogowskazem w organizacji życia rodzinnego. Kiedyś już cytowałam, ale gdzieś uciekło.

Spis wszystkich specjalności, których opanowania – i to doskonałego – oczekuje się od współczesnych kobiet. Oto one: gotowanie, księgowość, naprawa i konserwacja samochodów, opieka nad dziećmi, nauczanie dzieci w wieku przedszkolnym, nadzór budowlany, prowadzenie sekretariatu, kierowanie pojazdami mechanicznymi, motywowanie członków zespołu, trenerstwo sportowe, psychologia, prawo, oświata, rozrywka, śledzenie bieżących trendów w modzie, indywidualna odnowa biologiczna, ogrodnictwo, doradztwo w sprawach zakupu prezentów, medycyna, historia i opieka nad zabytkami, hotelarstwo, projektowanie wnętrz, usługi pralnicze i porządkowe, kelnerstwo, handel detaliczny, arbitraż, krawiectwo, turystyka, weterynaria…

Fakt, rzadko się zdarza, abyśmy musiały wykonywać wszystkie te „zawody” jednego dnia, ale wracamy do nich dosyć regularnie. Pewnie nie jedna z nas, próbowała kiedyś wykazać się profesjonalizmem w każdym z nich, zdając się wyłącznie na własne siły i nie mając żadnego planu działania. Ilu się udało? I czy to naprawdę jest droga do szczęścia?

0 Comments

Kolorowe niespodzianki

Rozchorowałam się na dobre. Mam tylko nadzieję, że po prostu spadła mi odporność i mnie przewiało, a nie jest to żadna świńska grypa. Cieszę się, że truskawki jadłam nim pojawił się katar bo aktualnie nie czuję żadnego smaku i to jest tragiczne.

Na smutki i choroby najlepsze są niespodzianki. Dawno nie otrzymałam żadnej przesyłki, a ta sprawiła mi wielką radość. W końcu mogę odciągnąć myśli od narastających mikro problemów, które powoli zaczynają mi ciążyć.

Książka inspirująca i motywująca do działania. Nie mam więc czasu na chorowanie i liczę, że szybko wrócę do pełni sił, by móc się wziąć za letnią rewolucję, którą zaplanowałam.

0 Comments

W pewien wrześniowy poranek

To już ostatnia dzisiaj notka, obiecuję.

Kilka dni temu wybrałam się do EMPiKU, w celu nabycia dwóch książek. Interesowały mnie dwie pozycje literackie, mianowicie:

Post Mortem – Andrzeja Mularczyka, ze względu na to, iż wzruszył mnie Katyń Wajdy oparty na tej właśnie pozycji i koniecznie chciałam książkę dać w prezencie teściowi, żeby trochę Mu uprzyjemnić leżenie w łóżku.

W pewien wrześniowy poranek – Karen Kingsbury, który w programie Kawa czy Herbata swego czasu polecała Olga Szomańska.

Pierwszą książkę dostałam bez problemu, natomiast drugiej mi nie sprzedano, gdyż komputer odrzucał kod i sprzedawcy po wielu próbach, mimo najszczerszych chęci po prostu skapitulowali. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Otrzymałam dzisiaj przesyłkę – niespodziankę, w której znajdowała się ta pechowa książka plus jeszcze jedna pozycja :-)

0 Comments