Plan na wolną sobotę

Często bywa tak, że mam jeden lub dwa dni wolne w miesiącu. Zwykle wykorzystywałam je do tego, by załatwić sprawy, których nie mogę załatwić w ciągu pracującego dnia. Skutek był taki, że po wolnym dniu, byłam jeszcze bardziej zmęczona, a nierzadko również poirytowana, gdy z jakiegoś powodu, nie udało mi się wszystkiego ogarnąć.

Postanowiłam to zmienić. Okazuje się bowiem, że nawet w te pracujące dni, mogę załatwić wiele spraw, gdy je sobie zapiszę i przeznaczę na nie (lub na ich przemyślenie) określony czas. Świadome planowanie dnia wolnego, z odpowiednim wyprzedzeniem, pozwoli uniknąć sytuacji, w której okazuje się, że wolny od pracy dzień, spędziłam na bieganiu po urzędach lub na nicnierobieniu.

Zaplanowałam sobie wolną sobotę – 22 marca. Będą wyłącznie przyjemności. W południe idę na mecz mojej drużyny, a wieczorem do kina na dwa filmy: „Jack Strong” oraz „300: Początek Imperium 3D”. Na wszelki wypadek, już kupiłam bilety. Między meczem, a wyjściem do kina, zamierzam zjeść obiad w restauracji – od pewnego czasu mam ochotę na dobrze przyrządzoną rybę, więc już wiem, dokąd się wybiorę.

Co z porankiem? Jeszcze nie wiem. Leniwy sobotni poranek z książką? Śniadanie na mieście z kimś, kogo dawno nie widziałam? Mam jeszcze trochę czasu. Coś wymyślę.

W piątek zamierzam ogarnąć chaos w mieszkaniu i zrobić zakupy, żebym w sobotę rano, nie musiała wychodzić do sklepu, gdy postanowię, że zjem śniadanie u siebie. W zasadzie to już się nie mogę doczekać i już się cieszę.

Leave a Reply