Tag Archives | kuchnia

Kocia zastawa

Nowy nabytek – kubek na dużą pyszną kawę oraz miseczka na śniadaniowe musli.

2 Comments

Dolce Gusto

Poszliśmy z mamą po odkurzacz, a wróciliśmy z telewizorem i ekspresem do kawy. Nim kupię ekspres o jakim marzę, a który kosztuje majątek, będę piła kawę z małego Krupsa rodem z reklamy.

Oczywiście pokłóciłam się z bratem, któremu nie spodobała się zrobiona latte macchiato. Nic dziwnego, że była źle zrobiona, skoro zapomniał o mleku. Dobrze wykonane latte macchiato jest pyszne i zdecydowanie jest moim faworytem. W chłodne wieczory będę piła przepyszną czekoladę, a rano przygotuję sobie cappuccino. Skoro kawa z tego małego cuda mi smakuje, widać nie jestem wielkim smakoszem.

A gości dalej będę raczyła kawą parzoną w szklance!

2 Comments

Lodówka niekoniecznie nudna

Całkiem niedawno usłyszałam, że w kuchni nie ma miejsca na szaleństwo czy oryginalność. Byłam i nadal jestem, zdecydowaną przeciwniczką tego stwierdzenia. Uważam bowiem, że kuchnia to jedno z lepszych miejsc, w których można wykazać się kreatywnością i pomysłem. Zwłaszcza, że z pomocą przychodzą już nawet producenci sprzętu AGD – np. firma ARDO, której lodówki bardzo dobrze się sprzedają.

Firma ARDO wypuściła linię lodówek w stylu Vintage. Na linię składają się trzy serie, wśród których każdy może znaleźć coś dla siebie. Styl Classic Vintage to lodówki dostępne w trzech kolorach: neve, silver i crema. Paint Vintage to gama 13 soczystych kolorów, spośród których można wybrać ten ulubiony – dopasowany do wystroju naszej kuchni.

Na szczególną uwagę jednak, zasługuje seria OnlyYou Vintage. Jeśli chcesz sprawić, żeby Twoja lodówka była niepowtarzalna i lubisz praktyczne rzeczy w pięknej oprawie – na pewno Ci się spodoba ta seria. Teraz na drzwiach lodówki możesz zamieścić samodzielnie wykonane zdjęcie, a producent dopasuje kolorystykę lodówki do fotografii.

W galerii gotowych lodówek, moją uwagę przyciągnęła lodówka różana oraz budka telefoniczna, ale lodówka zebra też jest ciekawa.

4 Comments

Kuchenny Philips

Jak co roku, przed Świętami, coś musiało się zepsuć. Tym razem szlag trafił czajnik, bez którego trudno się obejść. W sumie to chyba wyczuł, że czas na zmiany, gdyż od pewnego czasu uważniej niż zwykle, przyglądałam się srebrnym czajnikom. Priorytetem była wysoka moc (żeby szybko grzał wodę) oraz pojemność (w przedbiegach odpadły czajniki o pojemności 1,5l), a dopiero na samym końcu wygląd – oczywiście najlepiej, żeby był z nierdzewnej stali (ideałem będzie satynowa stal).

Po przeszukaniu sieci, przeanalizowaniu parametrów wybranych modeli, udało się wybrać ten najładniejszy (moim zdaniem rzecz jasna). Konkurentem był tylko czajnik De Longhi, który na żywo wyglądał jakby był z teflonu – co nie przypadło mi do gustu.

Nowy zakup to Philips HD 4665/20 z nierdzewnej stali, o mocy 2400 W z płaską grzałką płytową i filtrem, który można wyjąć i wyczyścić. Największym plusem tego zakupu było to, że mamunia dofinansowała połowę w ramach „gwiazdkowego prezentu” ;)

3 Comments

Sąsiedztwo stołu

Bardzo lubię praktyczne rzeczy w pięknej oprawie. Zwłaszcza, jeśli dotyczy to okolic stołu. Uważam bowiem, że przy specjalnych okazjach, powinien on zapraszać do siebie ludzi już samym wyglądem. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia – wiem, że trochę za szybko wybiegam w przyszłość, ale dlaczego mam czekać do ostatniej chwili? Na świątecznym stole, na pewno znajdzie się miejsce na ciasto i kawę…

Można podawać ciasto piękną łopatką, która wyglądem przypomina zgrabny damski bucik, a picie kawy espresso czy latte macchiato uatrakcyjnić eleganckimi łyżeczkami z wężykiem lub kopciuszkowych pantofelków.

1 Comment