Beauty Balm Perfector to upiększający krem 5 w 1 od Garniera. Produkt poleciła mi osoba, która na co dzień zajmuje się rysowaniem, ale kompletnie nie radzi sobie z nakładaniem podkładu na twarz – jeśli pisze, że jest świetny bo doskonale się rozprowadza i nie pozostawia na twarzy smug, to jest to dla mnie wystarczająca informacja.
B. B. Cream ma lekką, kremową formułę i rzeczywiście doskonale rozprowadza się na twarzy – nie muszę nawet używać specjalnej gąbeczki. Wyrównuje kolor skóry, doskonale tuszuje moje “zimowe” rumieńce i nie powoduje efektu maski.
Świetnie wtapia się w skórę i jest niemal niewidoczny. Nie wysusza i nie podkreśla suchych fragmentów twarzy, co niestety czyni większość kosmetyków tego typu. Pozwala skórze oddychać, a oprócz tego po prostu ładnie pachnie.
Bez problemu udało mi się dobrać odpowiedni do mojej skóry odcień (02 – light). Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, gdyż podkładów używam niezwykle rzadko (zimą po to, by maskować te cholerne rumieńce i zaczerwieniony nos), ale jestem z zakupu bardzo zadowolona.
Wady? Nie wątpię, że posiada, aczkolwiek po tygodniu stosowania, żadnych jeszcze nie znalazłam. Chyba, że nie wiem w czym się ich doszukiwać.
Nie wiem czy moda na fiolet nadal jest aktualna, ale ja dopiero teraz po fiolet sięgam. Może spowodowane jest to tym, że ilość osób noszących ubrania w tym kolorze jest nieco mniejsza niż rok temu, a może po prostu miałam ochotę na coś innego niż beże i brązy.