Kolega podarował mi dwie butelki czeskiego piwa Starovar (lime). Oczywiście wraz z piwem otrzymałam wskazówkę – mocno schłodzić, w przeciwnym razie nie smakuje tak dobrze. Zgodnie z zaleceniem, po powrocie do domu, butelki włożyłam do lodówki i pierwszą otworzyłam dopiero następnego dnia.
Trunek ma bardzo jaśniutki kolor. Pianki nie zanotowałam, ale to pewnie dlatego, że bardzo ostrożnie przelewałam je z butelki. Od razu daje się wyczuć cytrusowy zapach, a limetkowy smak jest naprawdę przyjemny i orzeźwiający. Piwo nie posiada charakterystycznej dla siebie goryczki, dlatego śmiało mogę polecić je tym, którzy lubią łagodne, smakowe piwa.