Tag Archives | przeglądarki

Google Chrome

Od momentu, kiedy zaczęłam testować przeglądarkę Google Chrome minęło ponad pół roku. Mimo wielkich oporów na początku, nie wróciłam już do Firefoxa.

Google Chrome pasuje mi niemal pod każdym względem. Brakuje mi co prawda ulubionych „liskowych” dodatków, takich jak Blipfox czy Brief, ale przyzwyczaiłam się już do wyszukiwania z poziomu paska adresu i polubiłam minimalistyczny wygląd przeglądarki. Mam cichą nadzieję, że doczekam się odpowiednika czytnika Sage i nie będę zmuszana do korzystania z Google Readera, który to w ogóle nie potrafi się ze mną dogadać (albo odwrotnie).

Korzystam z kilku wtyczek, ale nie są one jakoś bardzo istotne, więc sobie podaruję ich opis. Jest dobrze i póki naprawdę mnie Chrome nie wkurzy (na co się nie zanosi), pozostanę mu wierna.

0 Comments

Czas na zmiany?

Od kilku dobrych lat, mam bardzo ognisty romans z przeglądarką Firefox. Nie potrafiłam się przekonać do Opery, więc w tamtym czasie była to jedyna rozsądna alternatywna dla Internet Explorera.

Za co tak bardzo lubię właśnie ognistego liska? Głównie za to, że mogę go maksymalnie dopasować do swoich potrzeb. Mam stały „pakiet” ulubionych dodatków, bez których nie umiem funkcjonować. Lubię opcję paste and go, kolorowe zakładki, blokowanie reklam oraz mój czytnik RSS, którym ostatecznie stał się Brief.

Niestety od jakiegoś czasu, Firefox funduje mi rozrywkę w postaci utrudnionego wyszukiwania. Za każdym razem, gdy wpisuję w wyszukiwarce jakąś frazę, a później próbuję ją poprawić bo np. popełniłam błąd, albo machnęłam literówkę, Firefox pokrywa stronę „mgłą” i sobie zawisa. Problem nie pojawia się za każdym razem, ale bardzo często i stał się na tyle męczący, że zaczęłam rozglądać się za godnym następcą.

Aktualnie testuję Google Chrome i póki co, podoba mi się, aczkolwiek brakuje mi pewnych „ulubionych wtyczek”, co pewnie niedługo się zmieni bo ilość dodatków rośnie z dnia na dzień.

0 Comments

Paste and Go

Wielokrotnie złapałam się na tym, że po wklejeniu adresu strony, czekam aż przeglądarka sama mnie do niej przekieruje. Niestety jakoś niespecjalnie chciała to robić, bez potwierdzenia enterem. Całkiem przypadkiem dowiedziałam się, że istnieje gadżet, który dodaje do menu opcję „paste and go” – czyli wklejasz skopiowany tekst, a przeglądarka automatycznie go otwiera (jeśli jest to link) lub wyszukuje (jeśli jest to wyrażenie).

Czym prędzej wygooglałam sobie wtyczkę i jest! Mała rzecz, a cieszy i ułatwia korzystanie z przeglądarki. Kolejny krok, ku idealnej przeglądarce.

0 Comments