Somersby

somersby

Somersby, znany jako „apple cider”, dotarł do Polski jako „apple beer drink” – początkowo byłam zdziwiona nazwą, ale wiadomo, jakie są polskie tłumaczenia. Inna sprawa, że akurat w tym wypadku, nie określenie jest istotne, ale smak. Pierwsze wrażenie, jak najbardziej pozytywne. Orzeźwiający, jabłkowy, niezbyt słodki – po prostu dobry. Doskonały z lodem i plasterkiem cytryny lub limonki. Fajna odmiana i pyszna alternatywa, dla niezbyt mi smakującego jabłkowego Reddsa.

Od pewnego czasu, Somersby popularny jest wśród blogerów. Fajnie, że Lord Somersby polubił polską blogosferę bo z tego co widzę, współpraca przy akcjach całkiem nieźle im wychodzi.

Jakoś w marcu, na rynku pojawił się nowy smak Somersby – tym razem jeżynowy. Nie oklepana malina, nie żadna tam śliwka, ale właśnie jeżyna! Pomysł rewelacyjny, szczególnie, że wersja jeżynowa jest jeszcze lepsza od jabłkowej. Zdecydowanie jest to mój numer jeden, jeśli chodzi o napój na upalne, letnie wieczory. Polubiłam od pierwszego łyku, a z limonką i lodem faktycznie smakuje bosko!

Leave a Reply